Tytuł: Cierpienia (tłumaczenie poematu Matyldy Wesendonck)
Autor: Główczyk Robert
Tagi: refleksja
Epoka:
Słońce, każdy wieczór opłakuje
Złotym blaskiem oko twoje,
Gdy na zimną morza taflę
Drogą śmierci zawędruje.
Lecz na powrót zaskrzysz z Eos
Na niebieskim chmur całunie
W wiecznej ognia krwawej łunie
Jak zwycięski, jasny Heros!
Ach, wiec po cóż moje tęskne żale,
Po cóż serce moje pęka:
Skoro słońca to udręka,
Skoro słońce ginie w chwale?
Jeśli śmierć jest tylko drogą do istnienia,
A radość wszelka dzieckiem jest udręki:
Jakież wielkie są me dzięki
Dla natury za cierpienia!
Losowe utwory:
Gdy jestes sam, nie ufaj, ze jesteś sam. On (ona) zawsze j... Więcej
Gwiazdy! Dzieła Boże! Co zagubionym żeglarzom wskazujecie d... Więcej
nie kocham cię... bezradność ty moja
jesteś mi pisana, có... Więcej
Bez sensu ciągle pisać o Tobie
Gdy cały ten czas za tobą ... Więcej
Czuje Cię gdzieś głęboko w moim wnętrzu,
we wnętrzu s... Więcej