Tytuł: Letarg
Autor: Kraszewska Nadia
Tagi: Miłość
Epoka:
ja nie zadzwonię. I nie odbiorę telefonu
chyba że też już nie zadzwonisz
i letargie amoru
będę w stanie ja pokonać
nie było sensu w tym co było
zbyt się różnimy
ty byłeś lekiem na samotność
choć była milość
no i co z tego że tak jest?
jest czyjas wina?
po prostu tak musiało być
no i tak było
ty będziesz ciepło żył w wspomnieniach
najbliższym moim byłeś
kochałam bardzo ciebie ja
i wstręt do mężczyzn- wyleczyłeś
ja nie chcę męczyć się i coś próbować
oboje wiemy- to nie ma sensu
to tylko magnes najsilniejszy
przyciągnąl krótko nas, uzależniając
uzależniłam się od warg twoich
twojego ciała, żartów, rąk
opanowałeś moje zmysły
i nawet serce otworzyłeś
ja kocham nadal ciebie bardzo
i jak wariatka- pragnę jeszcze bardziej
ta pustka długo będzie męczyć
ale chcę wierzyć - co raz rzadziej
ale tak lepiej. Też to wiesz
i wiem, że jestem nadal bliska
że nadal mocno kochasz też
i też się męczysz
Losowe utwory:
Widziałam cię dzisiaj u?miechałe? się do mnie znów l... Więcej
Rozpłakało się lato za oknem
Drży na wietrze samotnie... Więcej
Życie jest piękne jak i śmierć jest piękna ,ale tylko wtedy<... Więcej
Błogo temu, kto w twojej pamięci utonie, Jak ten koral lub ... Więcej
Śmierć (Kto widział od takiego słowa zaczynać wiersz Nie l... Więcej