Tytuł: Upadek
Autor: Szaliński Krzysiek
Tagi:
Epoka:
Upadłem wreszcie i tłum mnie odstąpił
Przestał mnie ciągnąć w swym owczym pędzie.
Bieg mój do nikąd nareszcie się skończył.
Lecz nim się podniosę z wilczego dołu
Ręką co kacią być przecież nie może
Odrzucam od siebie tarczę zmiażdżoną.
I duszę swą muszę rozliczyć i przygotować.
To ona ma chronić i czynem kierować.
Wstać teraz muszę i wybrać drogę,
Która to będzie? Dróg inżyniera zapytam.
Już nie dam wiary ni wróżkom ni magom.
Co ze mną będzie - ode mnie zależy.
To wybór mój, nie kart to przypadek.
Gdy kurs już właściwy obiorę,
To nie zdam się tylko na odsiecz konnicy.
Ja sam jak koń skrzydlaty tą drogą ruszę.
--
?.03
Losowe utwory:
W uścisku pogrążeni ludzie
jak bluszcz owija się o drzewo... Więcej
idę spokojnie przez kanał sygnału
obok bloki piasku krus... Więcej
ZMIENIAĆ
Każdy się kiedyś zestarzeje
... Więcej
Idę ulicą,
Niosę torbę pełną
niczego.
Zawiera ona m... Więcej
Kto mi dał te słabe skrzydła?
Małe, czarne, polepione...<... Więcej