Tytuł: Beams
Autor: Verlaine Paul Marie
Tagi:
Epoka: młoda polska
Stąpać pragnęła poprzez morskie fale,
A że podmuch łaskawy nawiał ciszę senną,
Chętnie karku ugieliśmy w w obłędne lenno,
Oto gościńcem gorzkim kroczymy wspaniale.
Słońce w niebie wysokim, wielce lśniące, pała:
W jej splotach jasnych drgają pozłoty promienie,
Szliśmy śladem spokojnym, o, wielkie olśnienie,
Jak toczenie się nurtów i jak piana biała!
Kołysały się ptaki wokoło siwawe,
I żagle w dali białe w ukośnym kołysie,
Niekiedy wodorosty, jak piana na misie,
Przez które się ślizgały stopy w fal kurzawę.
Odwróciła się, niemal ukojona, płowe
Oczy spojrzały ledwo, czy idziem spokojni?
Nas, radosnych wybrańców, ujrzała i wolniej
Szła przodem, poblask złocił jej wyniosłą głowę.
tłum. Stefan Napierski
Losowe utwory:
Absolutnie wyciszony...
Na świętej ziemi, w nieskalanym m... Więcej
Zanurzcie mnie w niego jakby różę w dzbanek po oczy, po c... Więcej
Myślę o tobie. Twoje oczy, twój głos, twój uśmiech przypomi... Więcej
Być samotnym, nie łatwa rzecz,
Przez życie kroczyć samotn... Więcej
Znalazłam
w
obiedzie
siwy
włos.<... Więcej