Tytuł: Piosenka
Autor: Baczyński Krzysztof Kamil
Tagi:
Epoka: Współczesność
Wprost, na przełaj, przez pola zardzewiałe zmierzchem
pojedziemy w głąb nocy, smutni Don Kiszoci,
po to tylko, by kiedyś (może w baśni progu)
rozerwał nam świadomość zabłąkany pocisk
Nasze istnienie cierpkie jest, na pół przytomne,
czekające na nowość - nastanie nieznane.
Lękiem w noc wyczekiwań serce pięścią bije,
nie wie, czy błądzić dalej, czy czekać na ranek.
Wiatraki rozszalałych, wirujących myśli
drą nam jaźnie purpurą, powstających godzin.
Los nasz tętni, za słońca ukryty zachodem,
zbudzi się może szczęściem w jutrzni słońc narodzin.
Szczęścia jest tylko tyle, ile go wymarzysz,
kiedy ręce ugrzęzną ci palcami w błocie.
Ty!... pamiętaj o baśni, co cię kiedyś zbawi,
lecz nie walcz o nią z ludźmi, smutny Don Kiszocie.
Krzysztof Kamil Baczyński zima 38r.
Losowe utwory:
Poznałam, doznałam, straciłam.
Tak trudno było Go zdobyć.... Więcej
Podróżując drogą mijam
Lasy łąki góry pagóry
Drzewa ... Więcej
Gdy mam Cię przy sobie, czuję me serce,
Jak bije mocno i ... Więcej
Rozpacz wybuchła w mym sercu
Strata czegoś co nigdy n... Więcej
Kochać kobietę - to cierpieć,
gdy ona nieszczęśliwa, płac... Więcej